sobota, 7 września 2013

Na rozdrożu

Dawno nic nie pisałam, a wczoraj miałam wenę... A raczej pracę domową... Czyli pisząc prace domowa miałam wenę. :D
W każdym razie trochę pozmieniałam, a ulepszone wstawiłam tu :)

Moje kolejne opowiadanie. Mam nadzieję, że się spodoba :)

          Stoję na rozdrożu. Nie wiem, którą wybrać drogę- nową i nieznaną, czy pewną i dobrze oznaczoną. Na tej nowej mogę spotkać niespodziewane przeszkody i trudności. Na drodze pewnej nic takiego się nie wydarzy. Jednak, kto wie, może, gdy wybiorę drogę nieznaną będzie mi się żyć lepiej?
Na drodze dobrze oznaczonej, nie będzie niespodzianek. Będzie przewidywalnie. 
          Wybrałam drogę nową i nieznaną. Lubię niespodzianki. 
Idę przed siebie i nie wiem co mnie czeka. Już kilka razy skręciłam w ślepą uliczkę, ale dzięki temu uczę się na błędach. Przybywa mi wiedzy i doświadczenia.
Nie każda podjęta przeze mnie decyzja jest trafna, ale jest moja własna.
Zaczęłam w siebie wierzyć, ponieważ już kilka razy mój wybór przyniósł bardzo dobre rezultaty.
Nie wiem ile razy jeszcze się pomylę.
          To moje życie i chcę je przeżyć po swojemu. Zresztą chyba nie mam wyboru. Dostałam tylko wskazówki i wartości, których powinnam się trzymać.
Instrukcji obsługi brak.
Muszę ją napisać sama.